wtorek, 10 grudnia 2013

Księżna Masako świętowała wczoraj 50 urodiny


Wczoraj księżna Masako, świętowała 50 urodziny. Z tej okazji Pałac Cesarski wydał iście sielankowy filmik oraz zdjęcia, księżnej w towarzystwie rodziny - męża, Następcy Tronu, księcia Naruhito, córki, księżniczki, Aiko oraz Jej ukochanego psa.

 

W pisemnym oświadczeniu wydanym przez Pałac, księżna wspomniała, że nadal będzie robić wszystko, uporać się z trwającą już blisko 10 lat choroba spowodowaną stresem. Księżna powoli powraca do "normalnego" życia - choć absurdalne jest określenie normalnym, życia na cesarskim dworze,  który tak sztywno trzyma się dawnych tradycji, sprzed ponad dwóch i pół tysiąca lat.

"Miała świadomość, że wchodząc do rodziny cesarskiej, będzie musiała zapomnieć znaczenie słowa niezależność i wyrzec się części swej osobowości" 

 

Wielu sądzi, że była, jest, za dobra na życie w " złotej klatce". Przed ślubem wróżono Jej świetlaną przyszłość, świetnie wykształcona od razu zwróciła na siebie uwagę w Ministerstwie Spraw Zagranicznych gdzie rozpoczęła wówczas pracę. Zna kilka języków i swobodnie mogłaby rozmawiać z każdym goście przybyłym do pałacu w Jego ojczystym języku. Ale czy może ? Niestety nie. Masako przekonała się o tym bardzo szybko, podczas pierwszego spotkania z gośćmi z zagranicy. Siedząc na przyjęciu między prezydentem Billem Clintonem a Borysem Jelcynem, rozmawiała z pierwszym po angielsku, z drugim - po rosyjsku. Co na to Pałac ? Rzecznik dworu stwierdził, że rodzina cesarska to nie ambasadorowie. A rozmowa w różnych językach, na zbyt poważne tematy, nie należy do obowiązków młodej księżnej. Od mówienia po angielsku ma tłumaczy. Ona ma się tylko uśmiechać, to jej jedyne zadanie. 

 Wejście do rodziny cesarskiej jest równie ważne dla kraju jak służba dyplomatyczna. Jako cesarzowa będzie pani znaczyła więcej niż  jedenastu adwokatów razem wziętych. Wychodząc za mnie, będzie pani służyła Japonii. Przez całe życie zamierzam pani strzec.

Książę miał przyrzec Masako, że po ślubie nie będzie musiała rezygnować z pracy w dyplomacji, ale szybko okazało się, że od jego słowa potężniejsza jest tradycja i jej strażnicy - Agencja Dworu Cesarskiego, składająca się z armii 1200 szambelanów i dam dworu, dyktujących każdy ruch członków rodziny cesarskiej. Po pierwszym "incydencie, Masako zaczęła pobierać obowiązkowe lekcje, dyktowano Jej jak ma się ubierać, zachowywać, co Jej wolno, a co jest zakazane. Można się spodziewać, że otrzymała wiele zakazów. Jednym z najgorszy z pewnością okazał się zakaz opuszczania pałacu i utrzymywania kontaktu z przyjaciółmi. Od tamtego momentu, nie mogła nawet po prostu zadzwonić do rodziców, bez zgody męża lub Dworu. 

Można odnieść wrażenie, że cicha wojna między księżną a agencją toczyła się od dnia ślubu. Najpoważniejsze problemy Masako rozpoczęły się jednak, gdy urzędnicy zaczęli prowadzić nagonkę na nią z powodu braku męskiego potomka. W 1997 r. pierwszą ciążę poroniła, a w 2001 r. urodziła córkę.

Nim ucichły fajerwerki na cześć maleńkiej Aiko, eksperci związani z agencją zaczęli rozpuszczać plotki, że Masako na cesarzową i matkę następcy tronu się nie nadaje. Czara goryczy się przelała, gdy Toshio Yuasa, naczelny szambelan Agencji Dworu, publicznie zobowiązał parę książęcą do poczęcia syna. - Mam tego dość, zrzekam się obowiązków - oświadczyła księżna i razem z Aiko wyprowadziła się z pałacu.
W obronie księżnej stanęła niemal cała Japonia, upatrując rozwiązania konfliktu w zmianie prawa do sukcesji. - Nie mam nic przeciwko kobiecie na tronie - mówił premier Junichiro Koizumi. - Jeśli uznajemy, że kobieta i mężczyzna mają takie same prawa w życiu społeczeństwa, to nie rozumiem obiekcji wobec sukcesji Aiko - komentował Tekenori Kanzaki, szef partii New Komeito, wchodzącej w skład koalicji rządzącej. "To akceptowalne, by kobieta była imperatorem" - napisał w liście otwartym Yukio Hatoyama, szef opozycyjnej Partii Demokratycznej. Jednocześnie z sondaży przeprowadzonych na zlecenie japońskiej prasy wynika, że 70 proc. mieszkańców kraju jest za jak najszybszym wprowadzeniem zmian do konstytucji, umożliwiających koronację kobiety. Byłby to zresztą powrót do starej japońskiej tradycji. Do XIX wieku na chryzantemowym tronie zasiadało sześć kobiet. Dopiero reformy mające upodobnić Japonię do Niemiec w końcu XIX wieku ustaliły sukcesję wyłącznie w linii męskiej.

Całą tę debatę Masako przypłaciła ciężką depresją.  Jednocześnie Naruhito - mimo sugestii rodziny, że powinien się rozwieść - zapowiedział, że zrobi wszystko, by pomóc żonie wrócić do zdrowia.

Masako, ma już za sobą pierwszą zagraniczną podróż, do Holandii w kwietniu tego roku. Choć nie była ubrana modnie, to z pewnością zwróciła na siebie uwagę wszystkich zebranych. Każdy zastanawiał się, czy na prawdę się pojawi, czy może w ostatniej chwili zrezygnuje, z powodu złego samopoczucia. Gdy nie pojawiła się na poprzedzającym Inaugurację przyjęciu spekulacje się nasiliły, jednak pojawiła się w bezowej sukience i toczku, nikt nie śmiał Jej krytykować, wszyscy byli wręcz zachwyceni Jej obecnością. Gdy u boku męża zmierzała po czerwonym na Inaugurację brawa nie ucichały a Masako uśmiechnięta, choć z pewnością trochę zdziwiona machała do tłumów. 

Księżna odwiedziła także w tym roku trzy prefektury Fukushima, Iwate i Miyagi które ucierpiały w wyniku trzęsienia ziemi i tsunami w marcu 2011 roku.

Lekarze Rodziny Cesarskiej stwierdzili, że podróż dała księżnej szansę na szybszy powrót do zdrowia i z całą pewnością motywację do dalszej walki z chorobą.

5 komentarzy:

  1. Ciekawa notka;) nam się zwykle wydaje, że np. brytyjska monarchia jest konserwatywna, ale od japońskiej to już nawet jordańska jest bardziej postępowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od brytyjskiej i japońskiej każda jest bardziej postępowa ;) A Jordanii to bym w ogóle z nimi nie porównywała...

      Usuń
  2. DOSC KATE!

    Z KAŻDEGO KTO MA PIENIĄDZE MOŻNA ZROBIĆ MISS STYLU I URODY (MA MIN.POPRAWIONE UZĘBIENIE FRYZJERA KRÓLEWSKIEGO KTÓRY NAWET DO SZPITALA PRZYBYŁ PO PORODZIE, A OSTATNIO POKAZYWANO JEJ ODROSTY I SIWE WŁOSY -CZYLI NIE JEST TAKA IDEALNA ZA JAKĄ JĄ UWAŻACIE)! CO NIE ZROBI BEDZIE ZAWSZE OCH I AH!!! NIE DŁUGO PEWNO ZACZNIECIE SIE DO NIEJ MODLIC. Fakt , że ktoś często poprzez przypadek zostanie, księżną, szlachcicem, prezydentem itp. automatycznie nie powoduje, że staje się ładniejszy czy też zdolniejszy „Pięknie wygląda” bo tego się od niej wymaga, ma sztab opiekunek, stylistów i doradców, nie ma żadnych zmartwień i ma nieograniczone możliwości finansowe by dbać o swój wizerunek i wygląd! Społeczeństwo samo tworzy z ludzi ikony bo niektórzy ludzie naprawdę nie mają mózgu!!! Kate bowiem, zanim poznała Williama, nie była nikim wyjątkowym, nawet nie wyróżniała się z tłumu, była szarą myszką, a teraz widać jaka jest moc pieniądza i bogactwa. Podziwiać można kogoś kto sam czegoś dokona, a nie ma podstawione pod nos jak ona (min. stylistów od wizerunku, więc jak można ją podziwiać za styl, przecież to oni ją ubierają, oni dbają o jej wygląd). Ona odgrywa tylko swoją rolę, jest sztucznym manekinem który tylko ładnie się uśmiecha, bo nic pożytecznego dla swojego kraju nawet nie zrobiła, nawet nie pracuje zawodowo. NIE POTRAFI SAMA NIC SENSOWNEGO POWIEDZIEĆ, ANI WYRAZIĆ SWOJEGO PUNKTU WIDZENIA W RÓŻNYCH SPRAWACH. Udziela się charytatywnie bo taka jej rola (a czy z potrzeby serca, nie sądzę). Żyje na koszt podatników w luksusach nic nie robiąc, tylko stoi obok swojego męża ładnie się uśmiechając a pismaki i głupie ludziska podniecają się pierdołami, podczas gdy na świecie są ważniejsze problemy. Każdy człowiek jest równy, a nie jakieś tytułowanie się na księżniczki, gorszych i lepszych. To że jest księzna jakoś ja wyróżnia? Jest tyle samo warta co każdy z nas. Człowiek znaczy tyle co sam sobą reprezentuje. Nie kasa nie tytuły nas wyróźniaja. PRZESTAŃCIE Z NICH ROBIĆ NADLUDZI I BOGÓW!! TO NIE ŚREDNIOWIECZE!!! Ona wszedzie sie pchała gdzie był ksiaze jak by na siłe zeby tylko byc w centrum jego uwagi to na studia, to na przedmioty ,to na misje gdzie poszedl w cudowny sposob zjawiala sie ona Wydaje mi sie ze ktos nią sterował zeby z pucybuta stala sie ksiezniczka. GDYBY NIE TO ŻE JEST ŻONĄ WILLIAMA, NIKT NAWET NIE ZWRÓCIŁBY NA NIĄ UWAGI, NA SIŁĘ ROBI SIĘ Z NIEJ MISS PIĘKNOŚCI.. NO CÓŻ TAKA SIŁA MEDIÓW a niektórzy rozumu nie mają i podchwytują to co pismaki piszą! To wszystko jest takie zakłamane!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie unoś się tak, bo ci żyłka pęknie. Jak nie lubisz kogoś to zachowaj to dla siebie albo wyraź to w kulturalny sposób a nie jak jakaś hołota z caps lockiem i wykrzyknikami.

      Usuń
  3. Czy wiadomo może kiedy Charlotte ma wyznaczony termin porodu?

    OdpowiedzUsuń